Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Baraniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Baraniak. Pokaż wszystkie posty

27 listopada 2011

KOTEK POWRACA - OPOWIADANIE DLA ZUCHÓW I HARCERZY CZĘŚĆ 4

zjazd

Obudziłem się dość późno. Słońce było już wysoko i prześwitywało przez listowie. Musiałem ruszać. Po jakimś czasie, las się skończył i zobaczyłem przed sobą olbrzymie pole. Nie wyglądało zachęcająco, ale wiedziałem że muszę tam iść. Minęło trochę czasu zanim udało mi się pokonać to okropne pole. Zobaczyłem pierwsze zabudowania. To było to miasto o którym mówiła łania. Nie było zbyt duże, raczej małe domki z ogródkami. To z pewnością nie było Leszno.

29 października 2011

KOTEK POWRACA - OPOWIADANIE DLA ZUCHÓW I HARCERZY CZĘŚĆ 3

zjazd

Te kobiety nie rozumiały, że nie chcę żyć w zamknięciu. Wszyscy ludzie myślą, że zwierzak zawsze cieszy się że z nimi mieszka. Nie zawsze tak jest. No ale wróćmy do mojej podróży. Noc spędziłem w jakimś garażu, a rankiem ruszyłem w dalszą drogę, dzięki temu wewnętrznemu kompasowi który mnie prowadził. Wyszedłem z miasteczka, i szedłem na przełaj przez las, by nie spotykać ludzi i ich psów.

9 października 2011

KOTEK POWRACA - OPOWIADANIE DLA ZUCHÓW I HARCERZY CZĘŚĆ 2

zjazd

Obudziłem się rano, i przypomniałem że jestem w lesie. Poczułem że muszę iść, tam gdzie daleko czeka moja mama i rodzeństwo. Mam nadzieję że nie zabrali ich jacyś ludzie. Szedłem polną drogą i zobaczyłem na horyzoncie domy. Przyspieszyłem, pomyślałem że to moje miasto, że już niedługo zobaczę mamę. Podszedłem do granic miasta.

1 października 2011

KOTEK POWRACA - OPOWIADANIE DLA ZUCHÓW I HARCERZY CZĘŚĆ 1

zjazd

Pierwsze co pamiętam to miękkie ciepło, poczucie bezpieczeństwa, dotyk miękkiego futra mojej mamy, no i moich braci i sióstr. Tak było przez jakiś czas, nie wiem ile bo byłem wtedy za mały. Podrastałem i pewnego dnia pozwolono mi i mojemu rodzeństwu pobiegać po podwórku. To było wspaniałe, zielona trawka, ptaszki na drzewie, mama pokazywała nam jak na nie wskoczyć, ale nam się nie udawało. Minęło jeszcze kilka dni i przyszli jacyś ludzie...

27 czerwca 2011

STOP PSEUDO DOMOWYM HODOWLOM!


york kasi z będzina

Chciałabym zwrócić waszą uwagę na coraz częściej występujące pseudo” domowe hodowle” w których łączy się ze sobą psy „w miarę rasowe” i sprzedaje szczeniaki jako przedstawiciele danej rasy. Najgorzej to wygląda wśród Yorków. W każdym sklepie zoologicznym można znaleźć ogłoszenia o treści „sprzedam szczeniaki York terier miniaturka, po małych rodzicach mama 1.8kg , tata 2kg”, podczas gdy waga Yorka powinna być około 3-3,5 kg...


26 kwietnia 2011

OBOJĘTNOŚĆ NA KRZYWDĘ PSÓW

Glenda_dog_blue_eye 


Gdy przeczytałam artykuł Pauliny o obojętności wobec ludzi starszych, od razu pomyślałam, że obojętność wobec bezdomnych, porzuconych i chorych psów jest jeszcze większa. Dzieje się tak bo ludzie myślą że skoro pies pochodzi od wilka to przecież sobie poradzi sam. Jednak niestety tak nie jest. 



13 kwietnia 2011

TRANSPLANTACJA TO ŻYCIE

Kopia_zapasowa_ULOTKA PRZOD

15 września 2010

Foksik

foksikNazywam się Foksik, kiedyś miałem kochającą rodzinę i dom, teraz już od długiego czasu przebywam w schronisku, odkąd do niego przybyłem przewinęło się przez nie wiele psów, różnej maści, wielkości i z różnymi problemami.  

Ja jestem, tutaj najdłużej i Bingo, ślepy trochę znerwicowany, nadal nie rozumie gdzie się znalazł, dlaczego dookoła psy szczekają, co się dzieję, i dlaczego dookoła płot, mała klatka. Znalazła się już jednak pani która chce go zabrać do siebie jesienią. I zostanę tylko ja, wszystkich moich kolegów już zabrali, ostatni poszedł biszkopt w zeszłym tygodniu, tylko mnie nikt nie chce. Ostatnio przyszło wiele nowych psiaków, niektóre już ktoś wziął, niektóre jeszcze czekają. Niektóre nie mają szans na adopcję, na przykład Herkules, jest stary, ślepy, prawie nie wychodzi z budy, albo bezimienny, którego wolontariuszkom ani razu nie udało się wyciągnąć z boksu, siedzi cały czas za budą, albo pomiędzy dwoma. Są też takie które lada dzień znajdą domy, m.in. miot sześciotygodniowych szczeniąt, są młode i, według ludzi, śliczne więc mają 100% szanse na adopcję w ciągu najbliższych tygodni. Niektóre mają problemy zdrowotne np. Aisza która ma chore tylne łapy. Najbardziej nowego domu potrzebuje Paco, który jest strasznie znerwicowany po tym jak adoptowano jego mamę Poli. 

Teraz trochę o mnie, jestem mieszańcem foksteriera, mam średnio długą sierść, dość szorstką, aktualnie ostrzyżoną, mam czarno-białe umaszczenie z rudymi łatkami. Jestem średniej wysokości, mam stojące uszka i obcięty ogonek, w tym roku skończyłem 5 lat. W schronisku przebywam już 2 lata. Lubię kontakt z człowiekiem i innymi psami, chciałbym trafić do osoby aktywnej i lubiącej ruch i mającej dzieci z którymi mógłbym się bawić. Jeśli ktoś z was chce przygarnąć mnie, lub któregoś z moich kolegów , których wymieniłem to przyjdźcie do schroniska, wszystkie psiaki, które opisałem i inne znajdziecie na http://www.adopcja-leszno.za.pl.



Anna Baraniak- uczennica I LO w klasie o profilu humanistycznym. Członkini 1 Leszczyńskiej Drużyny Wędrowniczej, miłośniczka zwierząt: zarówno tych małych, jak i trochę większych, właścicielka kota, rybek i dwóch żółwi.